MEN podzieliło "edukację zdrowotną" na dwa bloki - obowiązkowy "edukacja zdrowotna" i nieobowiązkowy "edukacja zdrowotna - zdrowie seksualne". Spójrzmy na paragraf 1 rozporządzenia z dnia 17 lipca 2026 (Dz. U. 2026 poz. 966), wprowadzającego "edukację zdrowotną" do szkół:
„Treści dotyczące wiedzy o życiu seksualnym człowieka (...) są realizowane w ramach zajęć edukacyjnych „edukacja zdrowotna” i zajęć edukacyjnych „edukacja zdrowotna – zdrowie seksualne”.
Oznacza to, że "edukacja seksualna" według niemieckich standardów będzie prowadzona w trakcie całego przedmiotu "edukacja zdrowotna", a nie tylko na nieobowiązkowym komponencie o "zdrowiu seksualnym".
Można się o tym już teraz przekonać w praktyce zaglądając do zaaprobowanego przez MEN podręcznika dla uczniów do "edukacji zdrowotnej". Podręcznik już od 1 rozdziału oswaja uczniów z ideologią LGBT i gender, homoseksualnym stylem życia oraz nawołuje do otwartości i akceptacji dla rozmaitych "orientacji seksualnych" i "preferencji seksualnych".
To wszystko w pierwszym rozdziale dotyczącym "wartości i postaw" oraz "godności człowieka" - nie jest to więc moduł dotyczący "seksualności", tylko część obowiązkowego programu przedmiotu, który rzekomo miał przekazywać "neutralną światopoglądowo wiedzę o zdrowiu".
Rząd Tuska po raz kolejny zastosował więc podstęp wobec rodziców.
Łaskawie zezwolił wypisać uczniów z nieobowiązkowego komponentu o "seksualności", który ma być realizowany w wymiarze zaledwie kilku godzin lekcyjnych w skali roku szkolnego. Jednocześnie przymusowa i obowiązkowa część "edukacji zdrowotnej" również zawiera deprawacyjne i ideologiczne treści, tylko podane uczniom nie w nieobowiązkowym module o "seksualności", tylko w obowiązkowych modułach o "wartościach i postawach" oraz sprawach takich jak takich jak "równość", "tolerancja", "otwartość", "dyskryminacja" itp.
W ramach "edukacji zdrowotnej" deprawowani będą więc wszyscy uczniowie, gdyż celem CAŁEGO przedmiotu "edukacja zdrowotna" jest demoralizacja i seksualizacja młodych Polaków.
Większość rodziców nie jest tego świadoma. Dlatego nasza Fundacja organizuje kolejne akcje społeczne, aby dotrzeć do rodziców z prawdą o "edukacji zdrowotnej", aby ukształtować ich świadomość i zmobilizować do walki i przejęcia osobistej odpowiedzialności za wychowanie swoich dzieci.
W ten weekend planujemy akcje m.in. w: Pile, Wałbrzychu, Katowicach, Szczecinku, Bolesławcu, Ostrowi Mazowieckiej, Zgorzelcu, Sopocie, Biłgoraju i Radomiu. Kontynuujemy także działania w internecie.
Proszę Państwa o umożliwienie nam dalszej walki i dotarcie do kolejnych rodziców z ostrzeżeniem.
W nadchodzących dniach potrzebne jest m.in.:
- paliwo do samochodów i furgonetek, aby dojechać do kolejnych miast i kontynuować kampanie,
- wydrukowanie nowych broszur, ulotek, plakatów i materiałów ostrzegawczych przed "edukacją zdrowotną",
- zakup akcesoriów do akcji ulicznych (np. namiotów, które chronią przed słońcem i deszczem, megafonów, nagłośnienia, banerów itp.).
Kluczowa jest także ochrona prawna naszych wolontariuszy, którzy każdego dnia są wzywani na przesłuchania policyjne oraz rozprawy sądowe w związku z ostrzeganiem Polaków przed deprawatorami.
Dlatego liczymy na Państwa pomoc i zaangażowanie.