Ten proceder od dawna trwa w polskich szkołach, które zapraszają aktywistów do prowadzenia zajęć z uczniami.
Gdy wielu Polaków myśli już o wakacjach, deprawatorzy nie próżnują. Nie tylko wchodzą do kolejnych szkół, ale przede wszystkim szykują się już na 1 września, kiedy to "edukacja zdrowotna" stanie się obowiązkowa dla uczniów.
Transseksualista Minakowski "uczył" dzieci w jednej ze szkół we Wrocławiu. W tym samym czasie, również we Wrocławiu, zakończyło się oficjalne szkolenie pierwszej grupy nauczycieli "edukacji zdrowotnej".
We wręczeniu dyplomów uczestniczyła szefowa MEN Barbara Nowacka, co pokazuje jak ważny jest dla rządu Tuska plan objęcia wszystkich dzieci przymusem "edukacji zdrowotnej". Certyfikowani nauczyciele trafią teraz do szkół - pierwsza grupa do szkół we Wrocławiu, a następni kursanci po kolejnych edycjach szkolenia mają trafić do szkół w całej Polsce.
Szkolenie nauczycieli odbywało się na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu, gdzie wcześniej stworzono oficjalny podręcznik dla nauczycieli "edukacji zdrowotnej", który zakłada przekazywanie uczniom m.in. tego, że:
- masturbacja to normalny sposób redukowania napięcia,
- istnieje niezliczona liczba płci (LGBTQ+),
- homoseksualizm, biseksualizm itp. to normalne kierunki rozwoju ludzkiej seksualności,
- można zmienić sobie płeć poprzez "tranzycję" czyli nafaszerowanie się blokerami hormonalnymi, kastrację lub amputacje części ciała.
Owocem właśnie takiej "edukacji" jest styl życia prowadzony przez ludzi takich jak transseksualista Minakowski, który wedle relacji medialnych poddał się chirurgicznej "korekcie płci", na którą składa się m.in. kastracja.
Wedle planów deprawatorów, taki styl życia mają prowadzić również polskie dzieci i nastolatki. Temu właśnie służy przymusowa "edukacja zdrowotna" w szkołach od 1 września - aby oswoić uczniów z homoseksualizmem, LGBT i "zmianą płci".
W ubiegłym roku nasza Fundacja nagrała poruszający wywiad z Magdą, która została skrzywdzona przez tęczową ideologię. Magda, w trudnym dla niej momencie życia, trafiła na "grupę wsparcia" prowadzoną przez aktywistów LGBT. Tam namówiono ją do "zmiany płci".
Najpierw udostępniono jej środki hormonalne, którymi nafaszerowała się, aby zostać "mężczyzną". Następnie, w celu dokończenia "zmiany płci", aktywiści namówili Magdę na okaleczenie się - amputację piersi a potem wycięcie macicy i jajników!
Dzisiaj Magda publicznie opowiada o tym, że "zmiana płci" wcale nie rozwiązała jej problemów, a wręcz przeciwnie - dodała ogrom kolejnych cierpień.
Dlatego nasza Fundacja walczy, aby ostrzec kolejnych Polaków, w szczególności rodziców, że działania aktywistów, ideologów i "edukatorów" prowadzą do nieodwracalnej krzywdy wyrządzonej dzieciom.
Właśnie rozpoczynają się wakacje. Za 2 miesiące dzieci wrócą do szkół, gdzie czeka na nie przymusowa "edukacja zdrowotna". Większość rodziców nie ma pojęcia o zagrożeniu lub je bagatelizuje.
Tymczasem trafiają od nas kolejne, wstrząsające świadectwa rodziców, których nastoletnie dzieci poddały się "zmianie płci" pod wpływem "edukatorów seksualnych" i ideologii LGBT płynącej z mediów. Takie relacje płyną do nas również od katolickich rodzin oraz rodziców o prawicowych poglądach, którzy sprzeciwiają się LGBT, ale ich dzieci zostały namówione do "zmiany płci" przez media, aktywistów lub nauczycieli.
Dlatego działamy, aby uświadomić kolejnych rodziców zanim będzie za późno oraz aby zmobilizować Polaków do walki o dzieci.
Do końca czerwca chcemy przeprowadzić akcje informacyjne jeszcze w co najmniej 16 miastach i miejscowościach Polski. Chcemy także kontynuować naszą mobilną akcję z użyciem furgonetki wyposażonej w nową plandekę.
Dziękuję Państwu za wsparcie pracy naszej Fundacji w ostatnim czasie. Dzięki temu w nadchodzących dniach możemy przeprowadzić zaplanowane działania oraz podtrzymać inne projekty aktualnie przez nas realizowane (m.in. nasz program pomocy potrzebującym Ocalone.org oraz Centrum Prawne naszej Fundacji, które ochrania wolontariuszy przed prześladowaniami sądowymi).
Będziemy informować Państwa o postępach naszych działań. Raz jeszcze dziękuję za pomoc i proszę o dalsze zaangażowanie.